Menu

czwartek, 23 kwietnia 2020

Prozaiczny zapisek z moich wspomnień [1]

    Witam! Jako, iż kwarantanna nas nawiedziła czas na poprzypominanie sobie starych czasów! Znaczy moich wspomnień z klas młodszych one nie są jakoś wyjątkowe miłe. Chociaż ja je odbieram inaczej niż wtedy, fakt niektóre były smutne, ale trzeba mieć pozytywny wzgląd na świat. 

     Ogólnie byłam dość nielubiana w swojej klasie przez to, że lubiłam inne rzeczy. 
Ale nie zawsze tak było. W 1 klasie prawdopodobnie uważali mnie za dziwaka, ale nie aż takiego! W zasadzie nie rozpisze kiedy co dokładnie w klasach 1-3 na szczegóły się działo, więc będę pisać po prostu same sytuacje, ale będzie wiadomo mniej więcej kiedy się działy :3

     Pierwsze co przychodzi mi do głowy to moje zauroczenia! Obstawiam, że wy też w klasach młodszych mieliście jakieś swoje miłości i to jest normalne. Robienie zdjęcie swojego chłopaka i ustawianie go na tapetę telefonu jest chyba normalne? Tia, póki tego zdjęcia nie robisz crushowi, kiedy zmienia buty i ustawiasz go na tapetę bez jego zgody... Pamiętam, że jechaliśmy wtedy do pizzeri i on się o tym dowiedział to kazał mi usunąć, ale ja chyba byłam uparta i nie popierałam jego zdania. 
     Albo kiedy napisałam mu laurkę w kształcie serduszka i kazałam jednej koleżance mu ją dać a ten drań ją bezczelnie podarł i wyrzucił do śmieci! Niestety każdy moje miłosne zaloty spotykały się z odmową. Bo przecież osoba która drukuje wam wiersze o tym, że jesteście dla niej jak chleb przy czym w gratisie daje wam mambę ewidentnie ceni was ponad swoje życie.
    
    Pamiętam też grę w którą grałyśmy z dziewczynami. Ja byłam jakimś potworem i je ganiałam o one były wróżkami! Każda z nich posiadała oddzielną moc jak np. Moc natury, lub ziemi. Nie trzeba było się domyślać dlaczego ja byłam potworem...? Również przypominają mi się wszelakie inne zabawy jak np. zabawa w zamrażaka! Dziewczyny ganiały chłopaków, niestety ten sam chłopaczyna w którym byłam zabujana nie uznawał mojego dotknięcia (On jest serio spoko kolesiem, podobno mówił, że jestem zajebista [tak mi bff mówiła], więc dużo się zmieniło od tamtego czasu). Postaram się opowiedzieć Wam dalej w następnej części która będzie o wiele dłuższa niż ta - bo to jest tylko rozgrzewka :D

     
   


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz