Ostatnio czytałam sobie wpisy na fejsie, był to post o tym, co według was można by było zmienić, aby świat był lepszy? Taka można by rzec utopia. Po przeczytaniu jednej z wypowiedzi aż sama ze sobą zaczęłam dyskutować. Osoba napisała, że najlepiej by było gdyby zmodyfikować ogólnie ludzi tak żeby nie czuli empatii i żeby skupili się na samym rozwoju. Oczywiście miniona osoba napisała więcej pomysłów, ale ten mnie jakoś tak ruszył.
Po pierwsze - brak empatii. To nie byłoby zbytnio dobre, sama jestem nadwrażliwa i mam wysoką empatię, więc czasami marzę o tym by jej zupełnie nie mieć, ale gdyby nikt jej nie czuł to byłoby to katastrofą. Fakt, niektórzy może mają ją zaniżona, ale tak czy siak coś tam czują, więc gdybyśmy jej w ogóle nie mieli to jak myślicie, co by się wydarzyło? Dzieci nabywały by moralność przez nauki rodziców, że zabijanie jest złe a pomaganie dobre. Niestety, gdyby powiedzmy to dziecko zabiło jakiegoś pieska to nie czuło by skruchy. Wiedziałoby, że to złe bo tak je nauczyli, ale po prostu nie czuło by poczucia winy.
Rozwój jest ważny, ale gdyby wszyscy skupili się tylko na tym to kto by tworzył dobra kulturowe? Otóż, prawdopodobnie by ich nie było.
- Brak muzyki (może by została muzyka klasyczna którą lubię, ale wątpię żeby przecież ludzie stawiający na rozwój słuchali czegokolwiek)
- Brak sztuki (Nie ma obrazów, literatury [oprócz naukowej], teatrów, tańca i wielu innych rzeczy)
To jest tylko moja opinia na ten temat, ponieważ faktycznie dla tej osoby to może być idea utopii, lecz dla mnie była by to zwykła katastrofa...
Po pierwsze - brak empatii. To nie byłoby zbytnio dobre, sama jestem nadwrażliwa i mam wysoką empatię, więc czasami marzę o tym by jej zupełnie nie mieć, ale gdyby nikt jej nie czuł to byłoby to katastrofą. Fakt, niektórzy może mają ją zaniżona, ale tak czy siak coś tam czują, więc gdybyśmy jej w ogóle nie mieli to jak myślicie, co by się wydarzyło? Dzieci nabywały by moralność przez nauki rodziców, że zabijanie jest złe a pomaganie dobre. Niestety, gdyby powiedzmy to dziecko zabiło jakiegoś pieska to nie czuło by skruchy. Wiedziałoby, że to złe bo tak je nauczyli, ale po prostu nie czuło by poczucia winy.
Rozwój jest ważny, ale gdyby wszyscy skupili się tylko na tym to kto by tworzył dobra kulturowe? Otóż, prawdopodobnie by ich nie było.
- Brak muzyki (może by została muzyka klasyczna którą lubię, ale wątpię żeby przecież ludzie stawiający na rozwój słuchali czegokolwiek)
- Brak sztuki (Nie ma obrazów, literatury [oprócz naukowej], teatrów, tańca i wielu innych rzeczy)
To jest tylko moja opinia na ten temat, ponieważ faktycznie dla tej osoby to może być idea utopii, lecz dla mnie była by to zwykła katastrofa...